Rejs mojego życia
tomekwie | 14/06/2010Mój znajomy Anglik prowadzi w Wielkiej Brytanii firmę, która organizuje wyjazdy integracyjne, ale jeżeli wydaje wam się, ze są to wyjazdy, których głównymi bohaterami są quady czy paintball to jesteście w błędzie. Jego specjalnością jest czarter jachtów. Chorwacja, Grecja i Włochy to z kolei państwa, gdzie najczęściej wypływają jego jednostki pływające. Brzmi to jak bajka? Owszem, dla wielu jest to bajka, ponieważ tylko najbogatszych pracodawców stać na takie rejsy. Grecja, Chorwacja i Włochy to współczesne potęgi turystyczne Europy. Każdy Europejczyk i nie tylko chciałby zobaczyć te piękne miejsca, a możliwość zobaczenia ich od strony morza to dopiero jest atrakcja. Mój znajomy zauważa, że coraz większym zainteresowaniem wśród pracodawców cieszą się wyszukane wyjazdy integracyjne. Być może wynika to z tego, że dobrzy pracownicy są dzisiaj na miarę złota, a pracodawcy, którzy osiągają coraz większe zyski są w stanie zafundować im niezapomniane rejsy. Grecja to np. raj dla żeglarzy i co roku greckie porty odwiedza mnóstwo statków turystycznych, w tym także jachty wynajmowane przez mojego znajomego. Z roku na rok coraz większe zyski przynosi mu czarter jachtów. Chorwacja, Grecja i Włochy to dla Anglików, chociaż nie tylko oni są klientami mojego znajomego, to ciekawa odskocznia od typowo angielskiej pogody. Nic więc dziwnego, że zainteresowanie jest spore, jeżeli chodzi o rejsy. Grecja, Chorwacja czy Włochy pomagają pracownikom na chwilę oderwać się od pracy za biurkiem i w pełni wypocząć. A wypoczęty pracownik to efektywny pracownik. Kiedy mój znajomy wiele lat temu zakładał swoją firmę i zdecydował się na to, że będzie organizował wyjazdy integracyjne i postawi na czarter jachtów, Chorwacja, Grecja i Włochy nawet mu się nie śniły. Wydawało mu się wówczas, że szczytem będzie już rejs po Tamizie, a dzisiaj to właśnie na wyprawach nad ciepłe morza zarabia najwięcej. Świat idzie naprzód w niewiarygodnym tempie, także jeżeli chodzi o wyjazdy integracyjne, a jeszcze jakiś czas temu w ogóle ich nie było.



