Deweloper Szczecin
cieplaherbatka | 05/10/2009Z raportów Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wynika, że w ostatnich latach rośnie zainteresowanie kierunkiem budownictwo. Szczecin należy do ośrodków, gdzie liczba studentów tego kierunku w przeciągu trzech lat wzrosła o 150 procent. Jeszcze kilka lat temu władze miejscowych uczelni nie mogli wypełnić limitów - zgłaszało się mniej kandydatów niż było przygotowanych miejsc. Teraz na jeden indeks przypada statystycznie dwóch chętnych. Wszyscy zdają sobie sprawę, że najlepszą inwestycją w siebie jest edukacja na kierunku budownictwo. Szczecin w porozumieniu ze sponsorami funduje stypendia naukowe dla 20 najlepszych studentów z każdej uczelni technicznej w mieście. To działa na wybierających dotąd nauki humanistyczne i społeczne abiturientów niczym magnes. Prestiż kierunku zwiększył się dodatkowo, gdy do stypendialnej akcji włączył się lokalny deweloper. Szczecin znowu jest miastem akademickim, bo młodzi liczą, że po trudnych i wymagających studiach weźmie ich nie jeden deweloper. Szczecin zaczął budowę dwóch nowych akademików, aby zapewnić chętnym napływającym nawet z drugiego końca Polski odpowiednie warunki do studiowania i rozwoju. Negocjacje z miastem na temat wejścia do programu prowadzi też inny zamiejscowy deweloper (Łódź).Ale miasto spod znaku Gryfa to nie tylko budownictwo. Szczecin postawił również na branżę IT. Dzięki utworzeniu strefy aktywności gospodarczej, w której podatki są znacznie niższe, a na inwestorów czekają kolejne ulgi (np. zwolnienie z płacenia składek na ubezpieczenie społeczne przez dwa lata), do magistratu zgłaszają się kolejni przedstawiciele azjatyckich koncernów produkujących elektronikę. W sumie chcą oni postawić tutaj cztery fabryki. Na planach tych skorzysta również miejscowy deweloper. Szczecin zamierza wybudować trzy małe hotele pracownicze dla osób, które znajdą zatrudnienie w fabrykach elektroniki.Kierunek budownictwo przeżywa renesans także w innych miastach. Pewien deweloper (Łódź) oferuje pracę corocznie minimum 15 inżynierom. Kuszą również stypendia w wysokości 1200 zł miesięcznie. To tak jakby studiować i żyć za darmo! Efekt: wzrost liczby podań o 300 procent (rocznie łódzkie szkoły wyższe przyjmują na budownictwo 200 osób). Na takiej zachęcie skorzystają wszyscy: studenci (darmowa nauka), deweloper, Łódź jako miasto (więcej studentów to większe wpływy sklepów, barów, księgarni, czyli wyższe wpływy z podatków).



