Drukarnie
tytusabc | 31/03/2009Coraz częściej mówi się, że Polacy mało czytają i ilość przeczytanych książek spada z roku na rok, ale ilość firm oferujących usługi poligraficzne wciąż rośnie. Drukarnie też pojawiają się jak grzyby po deszczu. Nie wiem więc o co chodzi. Ja osobiście dużo czytam i znam wiele osób, które również czytają. Liczne banery reklamowe promują również nowości wydawnicze. Bicie na alarm jest więc chyba przedwczesne. Wiadomo przecież, że nie wszyscy ludzie lubią czytać i część osób nigdy po książkę nie sięgnie, tak jak i inni nie będą chodzić po górach czy kąpać się w morzu, bo po prostu tego nie lubią. Firmy oferujące usługi poligraficzne oraz drukarnie przez długi jeszcze czas liczyć będą mogły na zamówienia, a banery reklamowe zachwalać będą wydania kolejnych książek. Taką przynajmniej mam nadzieję, gdyż sama pracuję w firmie oferującej usługi poligraficzne i im dłużej branża będzie stabilna, tym lepiej dla mnie i pozostałych pracowników. Pomijając już sytuację na rynku pracy, to ja bardzo lubię to, co robię i nie chciałabym zmieniać branży. Może jeszcze drukarnia odpowiadałaby mi jako miejsce pracy. Ale przecież jeśli usługi poligraficzne przeżywać będą kryzys, to dotknie on również drukarnie. Mam więc nadzieję, że banery reklamowe nie kłamią i książki rzeczywiście sprzedają się na tyle dobrze, że ich wydawców stać na zapłacenie za kampanie reklamowe je promujące. Odkąd tylko zakończyłam edukację pracuję w tej branży i nie wyobrażam sobie innej możliwości. Pewnie nie miałabym nawet zbyt wielkich szans na podjęcie innej pracy, gdyż nie mam kompletnie żadnych innych kwalifikacji i jedyna dziedzina, na której się znam to właśnie poligrafia. Pomyślałam nawet, że w najgorszym wypadku wyjadę za granicę i tam poszukam pracy w branży poligraficznej. Wolałabym tego oczywiście uniknąć. Po pierwsze ze względu na rodzinę i przyjaciół, a po drugie ze względu na to, że nie znam żadnego obcego języka, więc pewnie nie byłoby mi łatwo.



